Archiwum kategorii the mask & mirror
“Ja nie chcę z Tobą walczyć, z Tobą się bić…”
Posted in the mask & mirror on wrzesień 21, 2009 by nayenezganiJak wiatr…
Posted in the mask & mirror on wrzesień 20, 2009 by nayenezganiNie pamiętam dokładnie kiedy to się działo – chyba w szkole podstawowej. Nagle cały świat łącznie z moją siostrą oszalał na punkcie filmu, który zdolny, odpowiedzialny człowiek przetłumaczył jako “Wirujący seks”. W ten oto sposób do mojej świadomości dotarło nazwisko: Patrick Swayze.
Wtedy raczej tego typu filmy nie wydawały mi się godne zainteresowania, ale jak się okazało sam aktor przypadł mi do gustu. Wszystko dzięki złotej epoce video. Wśród setek filmów, które dane mi było zobaczyć, znalazło się wiele z tym aktorem: Stalowy świt, Czerwony świt, Youngblood, a w końću także jeden z moich ulubionych seriali: Północ Południe.
Nie mówię, że wszystkie te filmy stanowiły mistrzostwo gatunku, ale na trwałe wpisały się do mojej świadomości. Podobnie jak te większe role w Uwierz w ducha, Na fali (Point break), Ślicznotki (To Wong Foo, Thanks for Everything, Julie Newmar) i oczywiście Dirty Dancing. I oto wracam z dziczy i dowiaduję się, że już go nie ma…
…jak wiatr przemija życie.
Wspomnienie
Posted in the mask & mirror on wrzesień 14, 2009 by nayenezganiPamiętam w szkole średniej jak B. kupił sobie na CD The Beatles (nie wiem już tylko czy to Sgt. Pepper’s Lonely Hearts Club Band, czy Abbey road). Powiedział mi, że nie może tej płyty słuchać… brakuje mu bowiem zadrapań z oryginalnego winylu ojca.
Przypomniał mi o tym Murakami.
Piosenka z powieści
Posted in słowa słowa, the mask & mirror on wrzesień 13, 2009 by nayenezganiDawno temu skomponowali ją Duke Ellington i Billy Strayhorn. Chyba w pięćdziesiątym siódmy.
- Co znaczy „star-crossed”?
- Wiesz, kochankowie, którzy urodzili się pod pechową gwiazdą. Pechowi kochankowie. To odniesienie do Romea i Julii. Ellington i Strayhorn napisali ją na występ podczas festiwalu szekspirowskiego w Ontario. W oryginalnym nagraniu Julią był Johnny Hodges, który grał na saksofonie altowym, a Romeem – Paul Gonsalves, na saksofonie tenorowym.
(H. Murakami, Na południe od granicy, na zachód od słońca)
Faith No More na Open’erze
Posted in the mask & mirror on lipiec 6, 2009 by nayenezganiNiestety, nie znalazłem się na koncercie…
Pozostaje mi tylko poczytać o tym, a przede wszystkim posłuchać ich albumów… póki co próbuję poczuć gorączkę sobotniej nocy…
FNM – Ashes To Ashes
To świt to zmierzch…
Posted in the mask & mirror on czerwiec 30, 2009 by nayenezganiKolejne spotkanie z kulturą… tym razem Opera i Skrzypek na dachu.
Obsada tutaj. Mnie szczególnie podobała się choreografia, bo samą muzykę znam dobrze z filmu z 1971 roku (Fiddler on the Roof) Topola.
Dobrze jest wszak wysłuchac tych pieśni w polskiej wersji. Wiele w nich bowiem humoru i mądrości.
A to jedna z nich, choć to nie wykonanie jakie usłyszałem w ostatnią niedzielę.
Pożegnanie z Pati
Posted in the mask & mirror on czerwiec 29, 2009 by nayenezganiOczywiście pożegnani tegorocznego festiwalu maltańskiego.
Sobota 27 czerwca Pasaż Kultury na Stary Rynku przez godzinę rozbrzmiewał muzyką Pati Yang. Towarzyszył jej tylko gitarzysta, który czasem jeszcze uderzał w klawisze syntezatora. Nie są to moje klimaty, ale taka odmiana może być ciekawym doświadczeniem. No i całkiem fajnie się przy tym bawiliśmy.
Kokia w Poznaniu
Posted in the mask & mirror on czerwiec 23, 2009 by nayenezganijak zwykle z opóźnieniem…
Środa 17. czerwca 2009 roku w klubie jazzowym Blue Note w nadwarciańskim grodzie zaprezentowała się niezwykła artystka, kojarzona w dużej mierze z filmami anime, w których wykorzystywane są jej utworu. Koncert zaczął się z opóźnieniem i skończył się zdecydowanie za szybko, ale warto było się tam znaleźć dla wysłuchania muzyki na żywo. Wrażenia nie oddaje nawet ten obraz występu z Paryża. Za to zaprezentowaną tu pieśń miałem przyjemność wysłuchać w minioną środę.
więcej o koncercie znajdziesz na bloxie.
Spojrzeć wstecz
Posted in the mask & mirror on czerwiec 13, 2009 by nayenezganiTym utworem przed dwoma laty zaczął się wspaniały koncert na stadionie chorzowskim.
Środa 13. czerwca 2007.
Pearl Jam zagrał energetycznie, hipnotyzująco i porwał widownie…
ja też tam byłem.
Smak młodości
Posted in the mask & mirror on czerwiec 9, 2009 by nayenezganiWiosna od zawsze pachniała życiem, smakowała radością. Wiosna to ukwiecone drzewa, zielone trawniki, brzęczenie pszczół w kielicha irysów i lilii. Wiosna sprawa, że chce się tańczyć i śmiać. Chce się iść z kimś bliskim za ręke, albo doświadczyć coś niezapomninanego.
Wiosną przypominają się matury i poczucie mocy, które temu towarzyszyło. Uczucie, że oto nareszcie świat stoi otworem…
Czasem młodość można posmakować wraz z muzyką…
Lata dziewięćdziesiąte wciąż działają na mnie jak red bull.