moje grudniowe poranki
Właściwie nawet nie poranki, a noce to dla mnie. Pocieszające jest, że czas oczekiwania dobiega końca – będzie się można wyspać.
A niedługo święta. Cały czas jednak jest oczekiwaniem na wielkie spotkanie z Prawdą i Życiem… i Miłością doskonałą.