Barokowy Poznań
W okresie 5- 21 listopada moje miasto stało się stolicą (na pewno Polski) w muzyce klasycznej. Skąpe na promowanie kultury władze dały mieszkańcom mojej prowincjonalnej metropolii darmowy dostęp do Sztuki, która maluje i buduje świat za pomocą dźwięków. Przez ponad dwa tygodnie zespoły i orkiestry z całego świata zaprosiły nas do królestwa muzyki. I ja całkowity ignorant dałem się porwać muzyce Vivaldiego, Bacha, których każdy pewnie już słyszał. Zaskoczeniem były równie wspaniale dzieła twórców zupełnie mi nieznanych: Jana Dismasa Zelenka, Johana Joachima Quantza, czy Georga Philippa Telemanna.
A wszystko to dzięki temu, że trwa jeszcze Prezydencja Polska w UE.
Niestety nagranie jest dalekim odbiciem doświadczenia jakim jest słuchanie muzyki w auli. Jednak to jedyna możliwość, aby zachować pamięć kilku koncertów na których byliśmy z moją żoną.
Wtorek 8. listopad
Włoski zespół Il Tempio Armonico.
Jeden z najlepszych koncertów: repertuar (Vivaldi), ekspresja, perfekcja.
Piątek 11. listopada
Japońska Orchestra Libera Classica
W Poznaniu zaprezentowali Mozarta i Haydna (może trudny repertuar, a może Mozart na żywo do mnie nie przemawia?). Wielkie zaangażowanie, i to pomimo głosów ulicy św. Marcin, który dominował tego wieczoru w moim mieście (Aula Nova na szagę z CK Zamek). Na youtube znalazłem Beethovena w ich wykonaniu:
Niedziela 13. listopada
Francuscy Les Ambassadeurs, wraz Alexisem Kossenko.
Przepiękny acz nieznany mi repertuar (G.P. Telemann, J.G. Pisendel, J.D. Heinichen), urzekający dialog między rogami i fletami, obojami i fagotem, rogami a innymi instrumentami. Pełnia.
Tu Alexis Kossenko z inną orkiestrą (Les Ambassadeurs powstał dopiero w 2010) wykonuje J.S. Bacha