- zapytała dzieci w szkole nauczycielka historii, a zarazem moja koleżanka.
- To nauka o wulkanach – odparło jedno z nich.
I wbrew temu, co może sobie pomyśleć jakiś światły człowiek, dziecko wykazało się godną uznania pomysłowością. W nieznane słowo włożyło znane sobie pojęcia. A czym jest myślenie, jeśli nie sztuką przekształcania nieznanego świata w świat znany, a przez to oswojony.
I czym jest uczenie się w szkole, jeśli nie sztuką dostosowania się do kultury, w której się wyrasta – przyjmowanie ogólnie obowiazujących norm. (A to oznacza, że dzieci w końcu poznają, czym jest etnologia, tak jak ją rozumie nasze społeczeństwo.)
A czym jest kultura, jeśli nie wszystkim tym, co człowiek wytwarza wokół siebie, zarówno materialnie, jak i mentalnie (intelektualnie); jest polem jego działania, które sięga tak daleko, jak może sięgnąć człowiek…
A czym wreszcie jest etnologia? To dział nauki o człowieku i jego kulturze (Stąd też używa się równolegle pojęcia antropologia kulturowa). Etnologia (od gr. etnos – lud, plemię) zajmuje się opisem kultur i refleksją nad nimi.
Jak zaś powiedział mi kolega etnolog różnica między etnologią, a kulturoznastwem jest taka, że ten drugi pracuje za biurkiem;).
(teraz tylko zastanawiam się, czy to jest dość lajt?;)).
Więc może na koniec jeszcze o ziemi, a dokładniej wyspie, nad którą góruje wulkan Etna. Ta wyspa, Sycylią zwana, najbardziej słynnie z oddolnej incjatywy obywatelskiej, jaka zrodziła się dla zapewnienia bezpieczeństwa wobec bezprawia i nadużyć rządzących, a byli nimi wtedy Francuzi (Karol I z dynastii andegaweńskiej, tej samej, z której wywodziła się nasza królowa Jadwiga). Słowo MAFIA to ponoć skrót hasła jakie Sycylijczykom przyświecało, gdy wybuchła rewolta, zwana nieszporami sycylijskimi (1282r.).
Ta koncepcja, która zrodziła się na przekór władzom, okazała się na tyle nośna, że dziś jest pewnie najlepiej znanym towar eksportowym społeczności Sycylii i przyjęła się w wielu różnych krajach.
Najbardziej znana jest obecnie w wersji hamerykańskiej. I oto muzyka z najsłynniejeszego dzieła o Mafii.
Ja zaś zastnawiam się tylko, czy jakiś etnolog poświecił się już badaniu tego niezwykłego tworu kutury ludowej?