Archiwum dla grudzień, 2007

Tak tak to ja…

Posted in the mask & mirror on grudzień 11, 2007 by nayenezgani

Ech, zamiast pisać zaległe teksty na bloga (blox), siedzę tu bez celu…

Jedyne, co mi przychodzi do głowy to tekst Grzegorza…

Jak jak na Tybetu wzgórzach…

Posted in słowa słowa on grudzień 10, 2007 by nayenezgani

… stoję i przeżuwam trawy kępy, które rosną wokół mnie. Bezmyślnie konsumuję życie, patrząć cielęcym wzrokiem na otaczające mnie szczyty… I nie wiem jak mógłbym ich piękno opisać.

Nie mógłbym… nie mogę. Pozostaje milczenie…?

Jak opisać milczenie? Albo jak milcząc, dać wyraz pięknu? …

(A jak stoi i żuje tę trawę…)

Próba obrazu…

Posted in the mask & mirror on grudzień 7, 2007 by nayenezgani

Jutro rocznica tragicznej śmierci Johna Lennona. Zatem nie pozostaje nic innego, jak wstawić to:

Na początku było słowo…

Posted in słowa słowa on grudzień 6, 2007 by nayenezgani

… ale jakie to było słowo? Objawione… Takim być musiało…
Słowo, które tworzy? Czy też za pośrednictwem , którego się tworzy?

Czy było przemyślane, czy też jak to dzisiejsze moje słowo, rozwijało się wraz z myślą?

Jest więc to pierwsze słowo (słowa) na moim blogu… Słowo, za którym się kryję i w którym się objawiam…